piątek, 1 października 2021

 Cześć!

W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć Wam nieco temat świeżo wyciskanych soków - niezależnie od tego czy posiadacie w domu wyciskarkę, czy też skusicie się na świeży sok na mieście, poznajcie ich zalety!


Czy sok z wyciskarki jest zdrowy?

Ciężko ograniczać się do powiedzenia tak lub nie jednoznacznie, bo w dużej mierze tutaj trzeba brać pod uwagę fakt stanu zdrowia osoby, która chce taki sok wypić. Na świeżo wyciskane soki powinny uważać przede wszystkim cukrzycy oraz osoby z alergiami pokarmowymi - dla nich wypicie takiego soku może skończyć się naprawdę źle.

Dla osób, które są zdrowe, takie soki będą prawdziwą bombą witaminową. Doskonale poprawią odporność, w szybki sposób dostarczą potrzebnych witamin, minerałów, poprawią humor, koncentrację. Czy warto? Na to pytanie każdy powinien sam przed sobą odpowiedzieć.

Obecnie wybór wyciskarek jest ogromny i zdaję sobie sprawę, że zdecydowanie się na jakiegoś konkretnego producenta i model to wyzwanie. W wielu rankingach pojawia się Hurom (https://hurompolska.pl/wyciskarka-do-soku/), korzystam z jednej z ich wyciskarki i muszę przyznać, że wypełnia swoje zadania wzorowo :)

Sok z wyciskarki wolnoobrotowej w uogólnieniu jest zdrowy - wyciśnięty z owoców i warzyw często jest w stanie dostarczyć nam witamin, których nie spożylibyśmy w takich ilościach, gdyby nie sok. Nie wyobrażam sobie zjeść 1kg jabłek, 0,5kg buraków, kłącza imbiru i garści jarmużu - w soku da się to wszystko przemycić!


Jak pić soki z wyciskarki?

Po przygotowaniu soku najlepiej jest wypić go jeszcze tego samego dnia, maxymalnie dnia następnego. Już po procesie wyciśnięcia soku z owoców czy warzyw rozpoczyna się proces utleniania, im później wypijemy sok, tym mniejsza szansa na przyswojenie wszystkich wartości odżywczych. Rekomenduję przygotowywanie takiej ilości soku, aby móc go wypić w ciągu jednego dnia. 

Aby maxymalnie wykorzystać to, co udało nam się wycisnąć dobrze jest pić sok powoli - delektując się początkowym i końcowym smakiem. Już w jamie ustnej zaczyna się proces trawienia, dlatego sok wymieszany ze śliną trafiając do żołądka będzie miał o wiele lepsze działanie, niż sok, który wypijemy duszkiem naprędce.

Ile soku z wyciskarki pić dziennie?


Oczywiście świeżo wyciskane soki to możliwość szybkiego dostarczenia do organizmu energii, witamin, minerałów - ale należy pamiętać, aby nie przesadzać z ilością wypijanego dziennie surowego soku. Wypicie na raz 1l soku może spowodować odwrotny od zamierzonego, skutek. Pojawi się biegunka a nawet wymioty. Lepiej dozować sobie taką przyjemność - jedna szklanka dziennie będzie w mojej ocenie wystarczająca.


Czy sok z wyciskarki można przechowywać?

Po wyciśnięciu soku możesz go przechowywać w lodówce maxymalnie 48 godzin. U mnie jeszcze nie doszło do takiej sytuacji, bo zawsze staram się, aby powstało tyle soku, że będę go w stanie spożyć w ciągu jednego dnia. Jeśli jednak przygotowałeś większą ilość soku - przelej go do czystego słoika lub butelki i szczelnie zakręć, aby do środka nie dostawało się powietrze.

Do przechowywania soku (do max 48h) możesz wykorzystać także pojemniki próżniowe, które w znaczy sposób ograniczą utlenianie się soku.

Świeżo wyciśnięte soki można także pasteryzować i mrozić, ale myślę, że do tego powinien powstać zupełnie osobny wpis :)

Macie w swojej kuchni wyciskarkę wolnoobrotową? Korzystacie z niej? Moja stoi ciągle na blacie roboczym, aby była w zasięgu wzroku, bo wiem, że gdybym jej nie widziała - nie byłaby w użyciu. 

Lubię świeżo wyciśnięte soki i staram się je robić regularnie 2-3 razy w tygodniu.

poniedziałek, 27 września 2021

 Cześć!

Dzisiaj mam dla Was krótki przepis na najlepsze pod słońcem placuszki bananowe. To idealna propozycja na leniwe weekendowe śniadanie albo przekąskę do pracy. W mojej ocenie właśnie takie małe rzeczy sprawiają, że dzień może stać się wyjątkowy.


Przepis na placuszki bananowe

Produkty potrzebne do przygotowania placuszków z bananów:
  • 2 średniej wielkości banany (jeśli masz zapomniane, czarne banany w kuchni - idealnie się do tego sprawdzą, stawiałabym na te bardziej dojrzałe),
  • 2 jajka,
  • 250 g mąki pszennej,
  • 1 łyżka cukru/ innego sypkiego słodzika,
  • 150 ml mleka, 
  • szczypta cynamonu,
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia,
  • DODATKOWO - olej do smażenia.

Jeśli nie chcesz bawić się w późniejsze zmywanie wielu naczyń/misek - zblenduj wszystkie składniki na gładką masę. Jeśli jednak lubisz się ubabrać - rozgnieć widelcem banany na gładką papkę, dodaj resztę składników i wymieszaj do połączenia. 

Rozgrzej patelnię, dodaj odrobinę oleju do smażenia. Ja zazwyczaj dodatkowo muskam patelnię pędzelkiem silikonowym, aby tłuszcz był równomiernie rozprowadzony.

Jeśli masa jest za rzadka - dodaj mąki. Ponownie wymieszaj. 
Jeśli masa jest za gęsta - dodaj mleka. Ponownie wymieszaj.

Konsystencja powinna odpowiadać gęstej śmietanie/gęstemu jogurtowi.

Na rozgrzaną patelnię łyżką nałóż porcje i smaż do zarumienienia z obu stron. 

Bananowe placki na śniadanie

Tak usmażone placuszki układam na talerzu i dekoruję ulubionymi dodatkami. U mnie w tym przypadku to jogurt wiśniowy, świeże borówki, masło orzechowe w dwóch smakach i masa proteinowa o smaku białej czekolady. Dodatki możesz dobierać dowolnie, w zależności od Twoich preferencji i możliwości. Rozsmakuj się w pysznych, leniwych śniadaniach, wykorzystaj ciemne banany, które swoim smakiem od razu skradną Twoje serce :)

poniedziałek, 20 września 2021

Cześć!

W ostatnim poście na blogu opowiedziałam Wam co nieco na temat parzenia kawy w kawiarce, więc ten etap mamy już za sobą. W tym wpisie chciałabym przybliżyć Wam samo zagadnienie wyboru kawy, która z dostępnych ziarnistych kaw będzie najlepsza.

Jak zwykle odpowiedź przy takich ogólnych pytaniach brzmi - TO ZALEŻY. Bo prawda jest taka, że każdy z nas lubi inną kawę, inny sposób zaparzania i podania. Dla niektórych kawa kwaśna to jedyna słuszna kawa a inni nie wyobrażają jej sobie bez mleka i cukru - i to jest też okej! Dopóki czerpiecie przyjemność z jej spożywania, nie ma dla mnie znaczenia, którą kawę preferujecie.


Jaka najlepsza kawa ziarnista?

Wszystko zależy od tego jakie masz oczekiwania względem smaku, ale jedna podstawowa zasada powinna zapaść Ci w pamięć: najlepsza kawa ziarnista to ta świeżo palona. Ja na starcie odpuściłabym sobie kupowanie kawy w markecie, im dłużej leży w opakowaniu po wypaleniu tym gorsze doświadczenia smakowe po jej zaparzeniu.

Kawa po dniu wypalenia jest optymalna w smaku od 8 do 30 dni - w tym czasie jesteś w stanie wydobyć z niej to, co producent chciał Ci przekazać. Dlatego właśnie jeśli jesteś kawoszem i lubisz porównywać różne rodzaje kaw - wybierz małe palarnie kawy, które wypalą ją specjalnie dla Ciebie. 

A teraz wyobraź sobie, że siadasz wygodnie w fotelu, za oknem deszcze dzwoni równomiernie uderzając o parapet, w powietrzu unosi się aromat świeżo zaparzonej kawy - lekko orzechowy smak kawy możesz niemal poczuć na swoich ustach. Brzmi pięknie? To wszystko jest na wyciągnięcie ręki, jeśli tylko skusisz się sam sobie podarować takie doświadczenie.

W małych palarniach kawy można kupić całe ziarna wybranego gatunku kawy lub kawę zmieloną - to dobra alternatywa dla osób, które nie mają w domu młynka do mielenia kawy. Jeśli kawę pijesz sporadycznie i okazjonalnie - nie ma sensu inwestować w drogi sprzęt. Dostosuj wszystko do swoich możliwości i oczekiwań.

Ja ostatnio obcuję z większą ilością kawy i dopiero zapoznaję się z tym tematem, niesamowicie pomocna okazał się producent kawy Ascafe: https://ascafe.pl/. To polska, rodzinna firma, która z pasją zajmuje się wypalaniem kawy, jej importem i dystrybucją - czy można chcieć czegoś więcej? W swojej ofercie mają kawy tradycyjne i smakowe.


Która kawa nie jest kwaśna?

Kawa sama w sobie posiada kwasowość, ale można podzielić to na dwa rodzaje kwasowości: pożądany i niepożądany. Kwaśna kawa, po której w ustach odczuwasz cierpkość w gardle i suchość to nie jest pożądany efekt. Takie zjawisko może być efektem nieprawidłowego wypalenia kawy, jej zbyt długiego leżakowania lub złego sposobu zaparzenia. 

Pożądana kwasowość pomaga w lepszy sposób doświadczyć słodyczy i aromatów zaparzonej kawy. Weź to pod uwagę wybierając kawę i zaparzając ją. 

Jeśli bardziej cenisz sobie lekko kwaśny smak kawy wybierz arabicę. Jeśli natomiast jesteś fanem orzechowych posmaków i wysokiego poziomu kofeiny - najlepiej tutaj sprawdzi się robusta.



Przy wyborze odpowiedniej kawy kieruj się przede wszystkim jej świeżością - to kluczowe, aby móc otrzymać smaczny i wartościowy napój, który nie tylko pobudzi zawartością kofeiny, ale i rozpieści Twoje kubku smakowe wachlarzem smaków.

środa, 3 marca 2021

Cześć!

Czy jest tutaj ktoś kto nie znosi zapachu/smaku kawy? Jeśli tak, to możecie odpuścić sobie dzisiejszy wpis. Będzie on w pełni poświęcony kawie, którą od krótkiego czasu przygotowuję w kawiarce! Taki prezent otrzymałam od najbliższej rodziny i już teraz wiem, że to urządzenie będzie jednym z moich ulubionych w tym roku!


Jaka kawiarka lepsza - stalowa czy aluminiowa?

Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, jednak po kilku dniach zastanawiania się i czytania różnych wniosków, doświadczeń innych kawoszy jednoznacznie stwierdziłam, że mój wybór padnie na kawiarkę stalową. Wszystko zależy od Waszych preferencji, przekonań i budżetu, jakim dysponujecie.

Kawiarki stalowe:
  • kształt nowoczesny, bardziej opływowy,
  • raczej stonowane kolory, dość mały wybór wzorów,
  • działają na płycie indukcyjnej,
  • ich cena znacznie przewyższa kawiarki wykonane z aluminium,
  • stal nie wpływa na smak kawowego naparu,
  • dość odporne na użytkowanie, uderzenia,
  • cięższe od aluminiowych, wolniej się nagrzewają,
  • z powodzeniem można myć z dodatkiem detergentu.

Kawiarki aluminiowe:
  • zazwyczaj w oryginalnym kształcie włoskiej kawiarki (kanciaste),
  • w wielu teoriach mówi się, że kawiarka aluminiowa zmienia lekko smak naparu, jaki otrzymamy w fazie końcowej,
  • w wielu wariantach kolorystycznych, wzorach,
  • zazwyczaj nie są dostosowane do płyty indukcyjnej,
  • stosunkowo tanie w porównaniu z kawiarkami stalowymi,
  • lekkie, szybko się nagrzewają,
  • szybciej widać na nich ślady użytkowania,
  • konieczność mycia samą wodą.
Najlepiej rozważyć wszystkie za i przeciw i sprawdzić, w jakiej wersji dobrze współpracowałoby nam się z taką kawiarką.

Czy kawiarka działa na płycie indukcyjnej?

Jest kilka wyjątkowych egzemplarzy kawiarek aluminiowych, które działają na indukcji. Jeśli chodzi o kawiarki stalowe to tutaj mamy znacznie większy wybór. Ale zawsze, ZAWSZE, należy czytać rekomendację producenta, czy dana kawiarka będzie działać na płycie indukcyjnej.


Kawiarka - czy warto?

Na to pytanie każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Wszystko zależy od tego, czy w ogóle będzie chciało Ci się przygotować kawę w kawiarce, mieć zmieloną kawę, uzupełnić naczynie w wodę, przypilnować ją na ogniu bądź płycie.

Według mnie dla innego smaku kawy, samego procesu jej parzenia - warto. Ale to tylko i wyłącznie mój punkt widzenia.


Kawiarka - jak używać?

Do sitka widocznego na zdjęciu należy wsypać zmieloną kawę, pojemnik na wodę uzupełnić przefiltrowaną wodą, nie zakrywając zaworu bezpieczeństwa. Kawiarkę skręcić, ustawić na palniku i czekać na aromatyczny napar.

Używać z ostrożnością - kawiarka po zaparzeniu naparu jest gorąca.


Kawiarka - jak działa?

Działanie kawiarki jest podobne do działania ekspresu ciśnieniowego. Woda wlana do zbiorniczka i podgrzewana wytwarza ciśnienie, które wywiera nacisk na kawę uzupełnioną w siteczku. Wrząca woda wypychana jest do góry, a co za tym idzie musi "przejść" przez kawę. Całość przechodzi też przez część filtrującą i zbiera się w górnym naczyniu.


Kawiarka - ile kawy?

Wszystko zależy od tego, jakiej pojemności kawiarkę masz w swoich rękach. Sitko na kawę wypełnij mielonymi ziarnami po brzeg, ale nie ugniataj i nie uciskaj jej.

Do kawiarki najlepiej sprawdzi się kawa średnio wypalona, i zmielona na świeżo (ale nie mega drobno, więc sklepowa kawa odpada w tym przypadku).

Zobacz w tym wpisie porównanie dwóch młynków do kawy: tutaj.


Kawiarka - ile wody?

Każde naczynie, do którego wlewa się wodę powinno mieć zawór bezpieczeństwa. Zawór umożliwia ujście nadmiernemu ciśnieniu, które mogłoby rozsadzić kawiarkę, gdyby go nie było.

Wody nalewamy tyle, aby znalazła się ona pod zaworem bezpieczeństwa. 

Do przygotowywania kawy wykorzystuję przefiltrowaną wodę.


Kawiarka - jak zrobić kawę?

  1. Kawa zmielona?
  2. Woda przefiltrowana?
  3. Kawę umieszczamy w sitku, wodę wlewamy do zbiornika na wodę.
  4. Kawiarkę odstawiamy na palnik/płytę indukcyjną.
  5. Czekamy, aż napar przeleje się do górnego naczynia.

 Kawiarka - kiedy wyłączyć?

Gdy tylko usłyszymy charakterystyczne bulgotanie naparu - włączamy gaz pod kawiarką. W przeciwnym wypadku kawa może się przypalić i być zbyt gorzka w smaku. Kawiarkę zdejmujemy z ognia - uwaga, naczynie jest gorące.

Napar zebrany w górnej części przelewamy do naczynek do espresso, np. takich: https://www.magiapolnocy.pl/zestaw-4-kubeczkow-do-espresso

Jeśli ktoś jest zwolennikiem małej czarnej - do tak przygotowanego kawowego naparu można dolać wrzątek i cieszyć się kawą americano.

A Wy? W jaki sposób parzycie kawę? Lubicie tę mieloną, czy jesteście fanami rozpuszczalnej? A może jesteście team herbata?

Czekam na Wasze komentarze tutaj i na fanpage na Facebooku!

piątek, 22 stycznia 2021

 Cześć!

Wraz z Nowym Rokiem wiele osób decyduje się na wprowadzenie do swojego życia kilku istotnych zmian i to jest jak najbardziej na plus! :) Nie jestem zwolenniczką postanowień noworocznych, nazywam je raczej nowymi nawykami.

W sztywno ułożonych postanowieniach noworocznych nie lubię tego, że każda jedna porażka oznacza, że polegliśmy i nie możemy zacząć od nowa. W nawykach chodzi o to, że wypracowujemy je z czasem - krok po kroku, po drodze niejednokrotnie potykając się i podnosząc z ziemi. Wyciągając wnioski, ucząc się nowych rzeczy i swoich reakcji na nie.

Podobnie jest z podejściem do zdrowego odżywiania. Nie jestem zwolenniczką zasady 100% albo nic, mody na "czystą michę", która po czasie prowadzi do kompulsywnego objadania się i wyrzutów sumienia. Zmiany w diecie można wprowadzać stopniowo, ucząc się swojego organizmu, dostosowując do jego potrzeb. Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis i kilka wskazówek sprawią, że komponowanie fajnych, odżywczych i kolorowych koktajli nie będzie problemem.


Z czego zrobić koktajl?

Oto lista produktów, które zawsze się u mnie znajdą. Z tym pyszności zawsze można wyczarować coś odżywczego:
  • zamrożona natka pietruszki i jarmuż - idealne do przechowywania, świetnie się blenduje, nie traci wartości odżywczych,
  • banany, pomarańcze, kiwi, gruszki, jabłka - must have, podstawa koktajli, równowaga między smakiem słodkim i kwaśnym,
  • czasami zdarzają się: ananas, grapefruit, winogrona, liczi, miechunka,
  • siemię lniane, sezam, wiórki kokosowe, masło orzechowe, gorzka czekolada, ekspandowane nasiona, cynamon, orzechy.


Czy koktajle owocowe są zdrowe?

Wszystko zależy od tego, co w nich umieścisz. O ile podstawą nie będzie sok z cukrem lub syropem glukozowo-fruktozowym, mleczko skondensowane, a góry nie posypiesz łyżką cukru - to tak, koktajle owocowe są zdrowe. A w połączeniu z warzywami (w tym z różnego rodzaju naciami) to bomba witaminowa. I o ile nie macie dolegliwości żołądkowych po spożyciu danego produktu i owoce (np. grapefruity) nie reagują z lekami jakie przyjmujecie - to samo zdrowie.



Czy koktajle można pić wieczorem?

O ile wieczorne spożywanie surowych owoców czy warzyw nie sprawia, że czujecie dyskomfort żołądkowo-jelitowy - jak najbardziej można. Owoce czy warzywa po godzinie 18:00 nie zmieniają magicznie swojej kaloryczności. Ten jeden banan spożyty rano lub wieczorem ma tyle samo kalorii. Koktajle są dobrym sposobem na przemycenie do jadłospisu większej ilości warzyw czy owoców.

Oczywiście najlepszym wyjściem jest jedzenie owoców w całości tj. przeżuwanie ich, rozróżnianie struktury, poczucie jej na języku. Ale jeśli jesteś na początku swojej drogi do wprowadzenia owoców czy warzyw naciowych - koktajle będą super wyborem.


Koktajle - jak zrobić?

Przed sobą układam naczynie blendera - dość wysokie, w takim najwygodniej przygotowuje mi się koktajl. Dodaję do naczynia podstawę koktajlu - np. banan, kilka cząstek ananasa, pół gruszki. Do tego dorzucam garść naci pietruszki, siemię lniane. 
Blenduję na gładką masę. Jeśli masa jest za gęsta i raczej przypomina konsystencją śmietanę - koktajl rozrzedzam sokiem bezpośrednio wyciskanym lub wodą. Ponownie blenduję.
Całość przelewam do wybranych kieliszków. Dekoruję wiórkami kokosowymi, startą na tarce gorzką czekoladą, dodaję ekspandowane ziarna i czasami kawałki owoców lub orzechów.

Spróbujcie przygotować taki koktajl w domu - zapewniam, że nowe doznania smakowe na pewno będą wyzwaniem. Poznanie faktury, smaku i zachowań niektórych owoców po zblendowaniu to dobry eksperyment na ten rok. Przeplatanie jadłospisu takimi koktajlami to dobre urozmaicenie.