poniedziałek, 1 lipca 2019

Domowe lody - sorbet mango, truskawka, brzoskwinia

Cześć!

Mam dla Was idealną propozycję na te upalne dni, które od pewnego czasu zalewają Polskę. Nie żebym narzekała, bo uwielbiam ciepłe dni, ale trzeba sobie jakoś ulżyć, prawda? Mam przepis na domowe lody, które z pewnością zaskoczą Was swoim oryginalnym smakiem i pięknymi, letnimi kolorami!


Jeśli macie w domu jakąkolwiek silikonową lub plastikową foremkę na lody i blender to jesteście uratowani. Szczerze mówiąc, to i bez blendera sobie poradzicie, wtedy tylko widelec w dłoń i do dzieła!



Silikonową foremkę czyszczę pod bieżącą wodą. Wsadzam do środka patyczki. Zastosowanie silikonowej foremki jest o wiele lepszym rozwiązaniem od używania tych z plastiku. Dlaczego? Głównie chodzi tutaj o odporność na uszkodzenia oraz wyjmowanie lodów, które już są gotowe. Plastik należy wcześniej zanurzyć w ciepłej wodzie i odczekać, aby lody mogły się "wysunąć". W przypadku silikonowych foremek nie mamy takiego problemu. Lody z nich "wyskakują", mycie takiej foremki jest banalnie proste - możemy to zrobić także w zmywarce. Upadek silikonowej foremki raczej nie przyczyni się do jej uszkodzenia, więc jak na razie same plusy :)




Co prawda nie mam tutaj zdjęć wszystkich owoców, jakich użyłam, ale potraktujcie to jako inspirację do wyczarowania własnego smaku lodów!

Do przygotowania moich lodów domowych użyłam:
  • dojrzałego mango
  • garść truskawek
  • brzoskwinię
  • sok z połowy limonki + startą skórkę

Na początku obieram mango, kroję w cząstki i wrzucam do kielicha blendera. Całość blenduję na gładką masę. Wiem, że ten zapach zwali Was z nóg!


Część truskawek kroję w mniejszą kosteczkę i wrzucam do foremek. Będzie to fajny element, coś w stylu lodów z kawałkami owoców!

Zblendowane mango przelewam do foremek. Niektóre komory wypełniam całe, niektóre tylko do połowy. Później do kielicha blendera wrzucam resztę truskawek, dodaję sok z limonki i skórkę, blenduję na gładką masę i przelewam do foremek. W końcowym etapie blenduję jedną brzoskwinię na gładką masę i ponownie umieszczam w foremkach. Banalne, prawda?


Tak wypełnione foremki wsadzam do zamrażarki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Po tym czasie cieszymy się ze zdrowych, domowych lodów, które wręcz rozpływają się w ustach!


Gdy lody były w pełni zamrożone, pięknie odchodziły od foremek i nie miałam większych problemów z wyciągnięciem ich.



Tak przygotowane lody po wyciągnięciu wyglądają bardzo znajomo - to mini parasole :) A może macie u siebie inne foremki? Jestem ciekawa, jakie kształty!

To jak? Zabieracie się za zrobienie takich lodów?
Pamiętajcie, że możecie użyć takich owoców, które lubicie - ananasa, banana, kiwi, nektarynki, jagody borówki - cokolwiek Wam przyjdzie do głowy! Do tego pokuście się o dodanie mięty albo np. płatków chili. Brzmi dobrze?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza